Tegoroczne Światowe Dni Młodzieży były bez wątpienia wielkim wydarzeniem na skalę całego kraju, naprawdę sporo rodzin wyraziło chęć pomocy zagranicznym gościom, którzy często przyjechali z trudnych regionów świata, gdzie panuje wojna, głód i ubóstwo. Jako naród pokazaliśmy się z naprawdę wspaniałej strony, zarówno pod względem organizacji jak i ugoszczenia gości. To wielkie święto młodzieży zakończyło się jednak niesmak pozostał. Nie po tych wspaniałych młodych ludziach, nie po Papieżu, wielu gościach czy organizatorach. To wszystko było na naprawdę wysokim poziomie. Niestety coś musiało wypaść na naszą niekorzyść. Okazało się bowiem że ZAIKS nie wyszedł ponad podziałami i okazuje się że żąda opłat za publiczne odtwarzanie muzyki w trakcie Światowych Dni Młodzieży! Szok? Przyjrzyjmy się sprawie bliżej.

 

W trakcie trwania Światowych Dni Młodzieży  na blisko 40 scenach zagrało ponad 300 artystów, nie można ukryć że muzyka nie była ważnym i kluczowym elementem całej tej imprezy.  Młodzież w całym kraju śpiewała i tańczyła do wszelkiego rodzaju muzyki, do piosenek mniej i bardziej znanych. Podobno już w kwietniu organizatorzy Światowych Dni Młodzieży pertraktowali z władzami ZAIKSu na temat opłat za publiczne odtwarzanie muzyki. Według ZAIKSu organizatorzy ŚDM porzucili dalsze pertraktacje. Według Krzysztofa Mazura, który jest adwokatem ŚDM warunki zaproponowane przez ZAIKS były nierealne.

Dlaczego? Ponieważ ZAIKS zasugerował by zapłacono 1,5 zł za każdego uczestnika, co w przypadku wielkich zgromadzeń na Błoniach czy Brzegach chodziłoby o milionowe sumy, które nie były możliwe do zapłaty przez organizatorów Światowych Dni Młodzieży 2016. Skąd w ogóle pomysł że organizatorzy tego typu imprezy powinni opłacać ZAIKS? Organizacja uznała że była to impreza komercyjna ponieważ każdy z uczestników uiszczał opłatę która była wpłacana na konto ŚDM. Natomiast organizatorzy Światowych Dni Młodzieży upierają się że była to mała kwota, która miała na celu jedynie sfinansowanie w części międzynarodowego wydarzenia.

Jak czytamy w serwisie onet, „dyrektor generalny ZAiKS-u Krzysztof Lewandowski powiedział PAP, że opłaty nie są pobierane od wykonywania utworów na uroczystościach religijnych oraz o charakterze państwowym. Inaczej jest z Festiwalem Młodych i innymi koncertami podczas ŚDM.” Więc to nie jest tak, że tylko jedna strona jest winna. Według nas obie strony powinny dojść do wspólnego porozumienia, w którym każda ze stron poszłaby na pewne ustępstwa.

Organizatorzy Światowych Dni Młodzieży 2016 wystosowali również oficjalne pismo do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, gdzie proszą o pomoc w rozwiązaniu problemu. MKiDN wyraziło nadzieję że obie te instytucje w najbliższym czasie dojdą do porozumienia, które mogłoby być na przykład jakąś formą zryczałtowanej opłaty za całość imprezy.

Nie chcemy wyrażać zdania na ten spór, jako zakończenie napiszemy jedynie, że gdy Światowe Dni Młodzieży odbywały się w Hiszpanii to tamtejszy odpowiednik ZAIKSu postanowił ustanowić opłatę za prawa do publicznego odtwarzania muzyki za 10 tysięcy euro.

źródła:

OnetOnetGazeta KrakowskaRP